| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
Księga gości
| O mnie |
 |
| harysia |
|
Częstochowa |
| Słówko o mnie |
| http://www.facebook.com/profile.php?id=100001911852539&sk=info |
| Zobacz mój profil |
|
|
|
|
Tekst utworu który mogłabym słuchać, słuchac i słuchać...
2011-02-15
|
Take the shackles off my feet so I can dance I just wanna praise You I just wanna praise You
You broke the chains now I can lift my hands And I'm gonna praise You I'm gonna praise, praise you
In the corners of my mind I just can't seem to find A reason to believe
That I can break free Cause you see I have been bound for so long
Felt like all hope was gone But as I lift my hands I understand
That I should praise You through my circumstance
Take the shackles off my feet so I can dance I just wanna praise You I just wanna praise You You broke the chains now I can lift my hands
And I'm gonna praise You I'm gonna praise, praise you
Everything that could go wrong All went wrong at one time
See so much pressure fell on me I thought I was gonna lose my mind
Lord I know You wanna see If I will hold on through these trials
But I need You to lift this load Cause I can't take it no more
Take the shackles off my feet so I can dance I just wanna praise You I just wanna praise You
You broke the chains now I can lift my hands And I'm gonna praise You
I'm gonna praise, praise you
Been through the fire and the rain Bound in every kind of way
But God has broken every chain So let me go right now
Take the shackles off my feet so I can dance I just wanna praise You
I just wanna praise You You broke the chains now I can lift my hands
And I'm gonna praise You I'm gonna praise, praise you
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-02-15
|
"Wiara jest nakazem. Napisano, „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” Bez wiary nie można podobać się Bogu. Pismo Święte dodaje, „sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania” (Hebr. 10:38). Ja wzdrygam się, kiedy myślę o niebezpieczeństwie niewiary. Niewiara jest bezdenną przepaścią strachu, udręki i zniechęcenia. Konsekwencje niewiary są straszne. Zaczyna się od strachu przed tym, czego nie widzimy. Strach przed jednym dzisiaj prowadzi do strachu przed dwoma jutro. Potem trzy, a potem strach staje się bezdenną przepaścią niekontrolowanej udręki i desperacji. Coraz bardziej widzę, że strach i niewiara prowadzi do beznadziejności i na pustynię zamieszania i pustki. To nie jest sprawa do wyboru – to nie jest przed Bogiem sprawa mało ważna. To sprawa życia lub śmierci. To prowadzi do strachu przed wszystkim, co dotyczy teraźniejszości i przyszłości. Strach to udręka. Wszystkie dzieci Boże przeżywają uciski i kłopoty różnego rodzaju. Kiedy słyszę, jak bolesne rzeczy przeżywają sprawiedliwi, serce mi się rozdziera. Moja rodzina również jest mocno doświadczana. Niektórzy, przeżywając przytłaczające cierpienia, zarówno fizyczne, jak i duchowe, tracą serce. Jeżeli przechodzisz przez oczyszczający ogień, mam dla ciebie słowo. WIARA JEST RÓWNIEŻ ZAPROSZENIEM DO UCZESTNICTWA W WIELKIEJ DOBROCI PANA. Polecam ci jedną z najbardziej zachęcających obietnic w całym Słowie Bożym. Niech ta obietnica zapadnie głęboko w twojej duszy: „Jak wielka jest dobroć twoja, którą zachowałeś dla tych, którzy się ciebie boją, którą wobec ludzi okazałeś tym, którzy ufają tobie! Ochraniasz ich pod osłoną oblicza twojego przed przewrotnością ludzi, Ukrywasz ich w namiocie przed kłótliwymi językami” (Psalm 31:20-21). Oto wielka zachęta, by mocno stać w wierze. To odważna i wspaniała obietnica. Bóg mówi, „Zaufaj mi przed ludźmi, a Ja otworzę moje spichlerze wielkiej dobroci i wyleję na ciebie. Ukryję cię w Mojej obietnicy. Nie pozwolę, by te zmagania cię pokonały” Ktoś może powiedzieć, „Powinniśmy ufać Bogu nie po to, by otrzymać od Niego dobro”. Tak nie jest! Napisano, „Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę” (Hebr. 10:35). Napisano również, „Kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają” (Hebr. 11:6). Musimy wierzyć, że On nagradza. Te nagrody za wiarę, to duchowa dobroć, siła - pokój i uciszenie burzy. Kochani, Bóg raduje się z naszej wiary. On czeka, by dać nam nadzieję i otworzyć nasze oczy na to, że On się o nas troszczy. Decyzja zależy od nas – nawet w tym momencie. To w naszej mocy jest postanowienie, że będziemy ufać Bogu w naszych obecnych, jak i w przyszłych doświadczeniach. Wybieramy albo pustynię i rozpacz, albo uśmiech Pana i otwarte niebo. Niech Bóg pomoże nam trzymać się mocno wiary. Jesteśmy zbyt blisko końca biegu. „Ty jesteś ochroną moją, strzeżesz mnie od ucisku, Otaczasz mnie radością wybawienia. Pouczę ciebie i wskażę ci drogę, którą masz iść; Będę ci służył radą, a oko moje spocznie na tobie” (Psalm 32:7-8)." D. Wilkerson
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Stara pieśń, słyszałam ją już ponad 20 lat temu, a dopiro dziś mnie dotknęła...
2011-02-14
|
Dokąd idziesz? Dokąd biegniesz? Tak ci czasu ciągle brak...
Dokąd spieszysz? O czym myślisz? Co w twym życiu wartość ma..?
Nie masz czasu na modlitwę chociaż wokół pełno zła
i upadasz w tej gonitwie z pokusami walczysz sam
ucisz się i skłoń kolana pomyśl dziś o życiu twym
póki żyjesz szukaj Pana jutro możesz spóźnić się
prędko życie twe przeminie i przed Panem staniesz raz
czy On będzie znał twe imię czy odwróci Swoją twarz
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011-02-10
|
Strzały lecącej za dnia Ani strachu nocnego się nie boję,
Moim obrońcą jest Pan Jego wierność mą tarczą i pokojem
On piórami swymi znów okryje Cię Pod skrzydłami Jego znajdziesz swe schronienie
Bezpieczny dom zbawienny cień On Aniołom rozkaz dał aby strzegli Cię co dnia
aby strzegli Cię co dnia Już nie spotka Ciebie zła przygoda
Strzały lecącej za dnia Ani strachu nocnego się nie boję,
Moim obrońcą jest Pan Jego wierność mą tarczą i pokojem
Kiedy w jednej chwili ginie ludzi tłum Gdy na Twoich oczach zdarza się tragedia
Ty wiesz, że śmierć nie dotknie Ciebie on Aniołom rozkaz dał By na rękach nieśli mnie
Już o kamień swej nogi nie zranię
Wszechmocy Boże, jesteś moją twierdzą, moją ucieczką
Ja ufam Tobie Pod skrzydłami Twymi jest najbezpieczniej
Wszechmocy Boże, Ufam Tobie Wiem, że nie zawiodę się!
Nie zawiodę się.. Już o kamień nogi swej nie zranię
Wszechmocy Boże, jesteś moją twierdzą, moją ucieczką
Ja ufam Tobie Pod skrzydłami Twymi jest najbezpieczniej
Strzały lecącej za dnia Ani strachu nocnego się nie boję,
Moim obrońcą jest Pan Jego wierność mą tarczą i pokojem
Boże! Wierzę! W Ciebie! wierzę w Ciebie Panie Boże
Boże! Wierzę! Tobie! Tobie wierzę Panie
Boże! Wierz!ę! w Ciebie! O Jezu, tylko Tyś jest godzien chwały
Boże! Tyś moją twierdzą! Wierzę! Moją ucieczką Tobie! Alleluja
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Oszukana
2011-02-09
|
Oszukana, zdradzona, czujesz sie jakbłoto...
Zaufałaś dłas rękę, dziś masz tylko jgo zapach...
Dzis masz tylko wspomnienia...
Ni widomo, czy zatopi sie w nie, czy zderzyć z rzeczywistością...
Co bardziej boli? Czego bardziej pragniesz?
Mysli swoje, serce swoje... A Ty gdzies pośrodku...
Pobiec? Zostać? Krzyczeć? Płakać?
Co to da? Co to pomoże?
Czasu nie wrócisz, zycia ni wrócisz...
Nie warto, nie ma sensu, zostaw, daruj...
Jutro też jest nowy dzień, zapomnij...
Weź psa na spacer, kota na kolana...
Przytul swą Twarz do sciany, lub jak wolisz, do poduszki...
Zrób sobie małe święto, swięto jutrzejszego dnia :)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Samotność
2011-02-09
|
Samotność, osamotnienie, sam na sam...
Słowa które bolą, pustka która dzwoni...
I jak tu być szczęśliwym, jak tu byc wesołym?
Kiedy w sercu strumieniami krew leje se jak woda...
Jedno co serce pociesza, że On też był sam...
Kiedy wealczył ze soba tam, na krzyżu...
I Ty swoja walkę musisz prowadzić sam...
Tam gdzie nikt nie widzi, gdzie tylko serce czuje...
Zanim wstaniesz rano i przykleisz sobie uśmiech na twarz,
Kiedy już nikt Ci nie widzi, gdy z makijażem zmywasz ostatnia łzę...
A ja chcę czegoś więcej, sięgnąć poza zasłonę...
Wejść tam, gzie On wszedł, zostawiwszy rozdarcia slad...
Każdy Jego krok, kolejna kropla Krwii...
To ja tam powinienem iść, to Twoje miejsce zajął On...
Samotność, rodzi sie krzykiem w ciszy...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-01-28
|
Nie oszukuj się
1. NIE OSZUKUJ SIĘ - ŻYCIE TO NIE BAJKA JEST.
PĘDZI DZIKI TŁUM, STEROWANY PRZEZ ZWĄTPIENIE.
DOTARŁ SZYBKO TAM, GDZIE MORALNOŚĆ NIE JEST MODNA
NIE OSZUKUJ SIĘ
2. DZIŚ ZARABIA TEN,
KTO SUMIENIE W PORTFEL SCHOWAŁ.
CZARNE BIAŁYM JEST, KIEDY KASA NIE GRA ROLI.
PATRZĘ NA TO JAK ZNÓW MORALNOŚĆ ZMIENIA TORY.
CZY KTOŚ JESZCZE WIE, GDZIE JEJ CZYSTE ŹRÓDŁO BIJE?
3. DZIŚ IDOLEM JEST, KTO SKANDALEM KARMI FANA.
SZYBKI ROZWÓD WEŹ - VIVA BRAZYLIJSKI SERIAL
COFNĄĆ TAŚMĘ CHCESZ I PRZEŻYJESZ SZOK PRAWDZIWY:
ŻYCIE TO NIE FILM
Ref, I Z PRĄDEM RZEKI PŁYNIESZ WCIĄŻ
TO JEST ŁATWIEJSZE, MODNE JEST.
SPOKOJNA RZEKA - MOŻE ZDRADZIĆ CIĘ!
I CIĄGLE MÓWISZ, ŻE CI ŹLE,
A OCZY CIĄGLE PEŁNE ŁEZ...
... NIE OSZUKUJ SIĘ
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-01-25
|
Can you hear it
Thunder in the distance
When we worship
The lion of Judah roars
Strongholds crumble
All around us
In the presence of our Lord.
There’ll be victory in the camp
At the shout of El Shaddai
Every enemy will flee
From the fire in His eyes
Every captive will be freed
In this year of jubilee
When we hear the
Shout of El Shaddai
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-01-25
|
"Jezus umarł na krzyżu, by wykupić dla mnie pokój z Bogiem, a teraz jest w Niebie, by ten pokój dla mnie utrzymać. Pokój, który mamy z Bogiem przez Chrystusa odróżnia naszą wiarę od wszystkich innych religii. W każdej innej religii, prócz chrześcijaństwa, sprawa grzechu nie jest załatwiona. Po prostu nie została złamana władza grzechu. Dlatego nie może być pokoju: „Nie mają pokoju bezbożni - mówi Pan” (Izajasz 48:22). My mamy Boga, który daje pokój przez przebaczenie grzechu. Właśnie dla tego przyszedł na ziemię Jezus: by przynieść pokój dla utrapionych i żyjących w strachu ludzi. Jak Jezus utrzymuje Boży pokój dla mnie? Czyni to na trzy sposoby:
• Po pierwsze, krew Chrystusa usunęła poczucie winy za mój grzech. W tym sensie Paweł powiada - „On jest naszym pokojem” (Efez. 2:14). Jezus przyniósł dla mnie pokój przez Swoją krew.
• Po drugie, Chrystus utrzymuje mój pokój i radość w wierze: „A Bóg nadziei niechaj was napełni wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadzieję przez moc Ducha Świętego” (Rzym. 15:13).
• Po trzecie, Jezus daje mi radość z nadzieją wejścia do chwały: „chlubimy się nadzieją chwały Bożej” (Rzym. 5:2).
Mówiąc prosto, pokój, to nieobecność strachu. Życie bez strachu jest życiem pełnym pokoju. Kiedy Jezus odchodził do nieba, On nie tylko poszedł do chwały, którą Bóg dla Niego przygotował. Nie, On poszedł do Ojca, by utrzymać ciężko zdobyty pokój, który wywalczył dla nas na Golgocie. Teraz nasz Zbawiciel żyje w chwale. On jest w pełni Bogiem i człowiekiem, z rękami, nogami, oczami, włosami. On ma również blizny na Swoich rękach i nogach i ranę na Swoim boku. On nigdy nie odrzucił swojego człowieczeństwa; On dalej jest człowiekiem w chwale. A teraz nasz człowiek w wieczności działa tak, byśmy nigdy nie zostali obrabowani z pokoju, który On pozostawił, kiedy odchodził. On usługuje, jako nasz najwyższy kapłan, działając aktywnie, by Jego ciało na ziemi miało Jego pełny pokój. Kiedy przyjdzie ponownie, chce „znaleźć nas w pokoju” (2 Piotra 3:14). Jeżeli ja zgrzeszę, to mój pokój jest przerwany w dwóch miejscach. Najpierw moje sumienie mnie oskarża i tak powinno być, ale po drugie, oskarżenia szatana powodują we mnie strach. Wierzę, że to są dwie główne dziedziny, gdzie Chrystus wstawia się za nami Mój Najwyższy Kapłan nie pozwoli, by moje sumienie trzymało mnie w niewoli, ani nie pozwoli szatanowi, by mnie oskarżał bezkarnie. Chrystus jest moim adwokatem u Ojca, broniącym mnie przed oskarżeniami z piekła. Co to jest adwokat? To po prostu „mój przyjaciel w sądzie”. Dla chrześcijan ten przyjaciel w sądzie jest również Synem sędziego. Prócz tego nasz adwokat jest naszym bratem. Razem z nim mamy odziedziczyć majątek sędziego." D. Wilkerson
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-01-21
|
"W desperacji Dawid wołał: „Panie, wysłuchaj głosu mojego! Nakłoń uszu swych na głos błagania mego” (Psalm 130:2). Dla mnie to brzmi jak błaganie umierającego człowieka. Dawid w takiej chwili nie wyrażał tylko „modlitwy w myślach”. Leżał twarzą do ziemi, złamany, skruszony, błagający Boga z największej głębi swojego serca. „Święty Boże Jahwe, musisz usłyszeć moje wołanie! Nie mogę już tak dłużej żyć . Mój grzech jest zawsze przede mną i tonę w strachu i rozpaczy. Boże, zmiłuj się nade mną.” Dawid wiedział, że jego dusza potrzebuje uwolnienia. Dlatego zwracał się tylko do Boga o takie uwolnienie. Zakończył tak: „Jestem w tak opłakanym stanie, że tylko Pan mi może pomóc teraz. Nie mogę polegać na doradcach, przyjaciołach, nawet na rodzinie. Moja jedyna nadzieja jest w modlitwie. Dlatego będę wołał w dzień i w nocy dotąd, aż Bóg usłyszy moje błaganie!” Czy jesteś w takiej desperacji w jakiej był Dawid? Czy zamknąłeś się sam na sam z Panem, upadając na twarz przed Nim i wołałeś do Niego? Mętne, ciche, leniwe modlitwy nic nie pomogą. Jeżeli nie wylewasz swojej duszy przed Bogiem, to tak naprawdę nie chcesz uzdrowienia – chcesz tylko ulgi! Dawid wydał świadectwo: „ Krzyczę, bo wzburzone jest serce moje... A westchnienie moje nie jest zakryte przed tobą” (Psalm 38:8-9). Musisz wołać głośno tak jak Dawid: „Panie, usłysz moje błaganie! Nie puszczę Cię dotąd, aż mi odpowiesz!” " D. Wilkerson
|
|
Komentarzy:
0
|
|
|